Uwierzyłem w polski film
W środę pojechałem do Kalisza, do znajomej na seans filmowy. Strasznie mnie głowa bolała, byłaś bardzo śpiący, byłem pewny że pierwszy film to dla mnie będzie drzemka. Jednak okazało się inaczej – ożywałem, wyzdrowiałem, nic mnie nie bolało. Tak, momentalnie.
Pierwszym filmem, który postanowiliśmy obejrzeć był „Palimpsest”, polski, ciężki i jak dla mnie bardzo dobry film. Gdy zastanowiłem się nad jedną wadą polskich filmów, to stwierdziłem że nie zważając na nią – polskie filmy są dobre. Od amerykańskich, angielskich różnią się głównie kamerą, sposobem kręcenia, szybkością akcji, nie wiem jak to wyrazić jednym słowem, jednym zdaniem. Polski film jest nieco wolniejszy, jakby wrażliwszy na to co aktor chce pokazać, na fabułę zawartą w filmie. Nie jest taki dynamiczny jakie są głównie amerykańskie filmy, szybkie zwroty akcji, szybka kamera, itp. Gdy na to nie patrzeć polski film przewyższa o głowę masę amerykańskich, głupich filmów, które dobre są tylko dlatego, bo są amerykańskie i mają ciekawą wizualizację filmu, a fabuła, treść pozostawiają wiele do życzenia.
Najważniejszą dla mnie zaletą polskich filmów, tak jak polskiej muzyki jest to, że rozumiem co mówią aktorzy, śpiewają piosenkarze, a to jest bardzo ważne. J. angielski jest teraz bardzo popularny, więc niestety zapomina się o swoim ojczystym języku a tym samym o polskiej muzyce, o polskim filmie. Miałem jeszcze chęć napisać o polskich wokalistkach, ale to kiedy indziej. Polski film we mnie ożył i na pewno nie zostawię tego tak sobie. Już zacząłem poszukiwania reszty filmów Konrada Niewolskiego. „Symetrię” już oglądałem – również genialny film. Już wtedy uważałem ten film za jeden z lepszych polskich filmów. Ogólnie Niewolski klasuje się na dobrego reżysera i pewnie jeszcze nie raz nas zaskoczy w polskim kinie.
Teraz nie pozostaje mi nic innego jak nadrobić zaległości w polskiej filmotece i poszukiwać i zachwycać się tym polskie i dobre.
A może chciałby ktoś polecić mi dobry polski film? ;)
wrzesień 8th, 2007 at 8:49 przed południem
Należy zauważyć, że polacy używają takich samych kamer jak gdziekolwiek indziej. Określenie “szybka kamera” jest wyjątkowo nietrafione. Chyba, że chodziło Ci o rapida, którego Amerykanie używają czasem ze względu na efekty specjalne.
wrzesień 8th, 2007 at 9:59 przed południem
“Szybka kamera” w znaczeniu, jak ją że tak powiem operują, jak się ją obsługują, styl kręcenia.
wrzesień 9th, 2007 at 1:26 po południu
dzienniki z saragosy/ Pamietnik znaleziony w Saragossie
pętla
nienasycenie
wojaczek
plac zbawiciela
pręgi
wszyscy jestesmy chrystusami
wrzesień 9th, 2007 at 1:32 po południu
Pręgi oglądałem, świetny film. Reszte widzę, że będę musiał nadrobić, dzięki. ;)