Testujemy Joomle

Nigdy nie wyobrażałem sobie, że nadejdzie taki moment, że faktycznie na poważnie przysiądę do Joomli. Nasłuchałem się sporo dobrego o niej, że wordpress to dla amarorów, blogerów, a Joomla pomaga stworzyć porządny serwis, stronę, witrynę internetową. Jest w trakcie odświerzenia strony szczepu. Czas na Joomle. :)

Już na początku były problemy, ale to z ovh.org, nie wiedziałem co wpisać w hosta mysql, myślałem że to samo jak przy łączeniu się fyp’em, czyli nazwę hosta. Poszukałem i znalazłem przeczynę. Potem problem z atrybutem, dostępnością plików. Kopiowałem na serwer przez ftp’a z nierozpakowanego pliku, a przez to pliki i foldery miały inne atrybuty niż mieć powinny. Wreszcie bo jako takich bojach, na czas aktualny Joomla zainstalowana, skonfigurowana. Teraz skórkę szukam, którą potem zmodyfikuę do potrzeb no i treść merytoryczna.

Wydaje się, że Joomla faktycznie nie gryzie. Może nie będzie to ostatnia przygoda z nią. Zobaczymy. Bynajmniej jak skończę szczepową stronę w Joomli, to postaram się tutaj pokazać efekty. :)

Leave a Reply