Promocja działania

Kiedyś miałem nieco wspólnego z promocją harcerstwa to w hufcu to na stanicy, ale to było trochę nieudolne. Dzisiaj sytuacja wygląda inaczej, nie jestem w zespole jakimkolwiek, ale promocja ma się lepiej mojego środowiska. Dlaczego to tak? Nie ma również hufcowego zespołu promocji. Spróbuję wyjaśnić na czym polega dobra promocja i że nie jest potrzebny do tego żaden zespół.

Najlepiej tutaj skupić się na środowisku hufcowym gdzie mamy do czynienia z szczepami. Szczep to jest już taka komórka gdzie naprawdę można nazwę szczepu traktować jak nazwę „firmy”, ale z dystansem harcerskim, żeby forma nie przerosła treści o czym trzeba pamiętać. Pojedyncza drużyna abstrahując od tematu promocji ogólnie powinna wiązać się ze szczepem, lub go tworzyć, więc nie będę za bardzo rozczulał się nad tematem promocji pojedynczej drużyny.

Mam wrażenie, że zespoły, instruktorzy chcą koniecznie promować harcerstwo ponad wszystko, by się o nim mówiło jak najwięcej, by było widoczne wszędzie, dla dobra ZHP. O byle czym piszą do gazet, to jakiś biwak, to jakiś rajd. Podają w mediach nazwy, które nie za bardzo kojarzą się zwykłym ludziom nie mającym nic do czynienia z harcerstwem. Źródłem jednak jest rzecz, która jest problemem związku i daje żniwa nie tylko na polu promocji, ale i na innych. To program, nowoczesny i atrakcyjny. Dzisiaj jednak jest tak, że mamy byle jaki program, nie mający nic wspólnego z nowoczesnością i atrakcyjnością, a jeszcze na siłę ten program promujemy. Jakie więc zatem są szanse na dobrą opinię o harcerstwie? Dlatego więc:

Zła promocja jest konsekwencją złego działania.

Mamy więc główny problem promocji naszego ruchu. Co zatem zrobić by było lepiej? „Tworzyć zespoły ds. promocji!”. No właśnie. To kolejny głos, który mówi mi, co ważniejsze jest dzisiaj niestety w związku. Kolejny przerost formy nad treścią. A przecież już wyżej przytoczyłem źródło problemu. Nie zatem super spec od promocji jest nam potrzebny a super spec od programu. Bo właśnie on da nam super działania, które same wypromują się. Dokładnie – same. Dużym polem do popisu ostrowskich wędrowników jest fundusz grantowy, gdzie aktualnie złożyliśmy jako hufiec dwa wnioski. Jeden z dziennikarzy, który chciał spytać się jakie wnioski, projekty przysłano, dostał odpowiedź od szefowej komisji grantowej „sama nuda, znów to samo. Ale czekaj, są dwa ciekawe”. Zgadnijcie jakie to były projekty? Harcerskie. Dlatego:

Dobre działanie daje dobrą promocje.

Sam również wiem, że nie trzeba za dużo starać się aby moje działania drużyny trafiły do mediów. Nie raz dziwiłem się jak oglądałem nasze działanie na stronie urzędu miejskiego, na portalu ostrowskim, w gazetach lokalnych, w telewizji lokalnej i internetowej – a nie wysyłałem żadnego materiału! To nie oznacza jednak, że materiały nigdy nie będą potrzebne. Wierzę, że w szczepie znajdzie się chociaż jedna osoba, która umie dobrze pisać, relacjonować zdarzenia, a mogłaby się wykazać. Teksty priorytetowo mogą być wysyłane na stronę szczepu, ale również potem jako materiał do mediów. Nie trzeba więc specjalnie nie wiadomo jak się przygotowywać. Mediom wystarczą głównie fakty, bo nie zawsze mamy między sobą specjalistę, który opracowałby profesjonalnie materiały do mediów. Trzeba również dobrze żyć z nimi.

Współpraca z mediami.

Komendant szczepu, dyrektor, prezes, menadżer, bądź co bądź jeśli ma dobry szczep pod sobą, który nie kisi się we własnym sosie, wychodzi do społeczeństwa, realizuje dobry program, rodzice są zadowoleni, harcerze działają i są również szczęśliwi, to taki szczepowy sam wychodzi na wierzch, na tapetę, jako osoba, z która można się liczyć. Ale i komendant (albo osoba w radzie szczepu odpowiedzialna za to) powinna współpracować z mediami, bo zawsze mogą wyjść pewne niuanse. To coś źle napisane, pokręcone, plotka, fałsz, itd. Dobra współpraca pomaga, gdy zapraszamy media na swoje imprezy, projekty, działania.

O promocji wystarczy tyle, do i tak maksimum, bo nie tym powinniśmy się zajmować jako instruktorzy, drużynowi. Program, program i jeszcze raz program. To zespoły programowe powinny powstać coraz lepsze, a nie zespoły promocji. Wspierać programem drużynowych, ale i drużynowi powinni być świadomi tego, że coś brakuje, a obawiam się że brak tej świadomości.

9 Responses to “Promocja działania”

  1. michalina Says:

    myśle że zgodzę się, że dobry program jest podstawą dobrej promocji a może nie sam dobry program ale program wraz z dobrymi instruktorami. Jednak masz badzo subiektywne spojrzenie, patrzysz przez pryzmat swojego (powiatowego?) hufca.

    a) Są tez hufce miejskie, dzielnicowe, gminne a także np. kilkupowiatowe. Tym pozostałym trudniej zdobyc np. granty

    b) pozostałe mają inna strukturę i ich drużyny potrzebują róznego wsparcia

    c) jednostka taka jak hufiec, choragiew, ich zespoły czy GK potrzebuja promocji aby one były równiez dostrzegane a nie tylko drużyny.

    d) promocja polega równiez na przykład na promocji na poziomie pomiedzy hufcami czy choragwiami, tak aby na przykład Twój hufiec dowiedział się że zostały stworzone, istnieją i są realizowane nowoczesne programy w ZHP i zaczął je realizować :D

  2. słonek Says:

    To racja, że patrzę na to subiektywnie. Ale jeśli chodzi o struktore, małe/duże hufca, to pisałem, że skupiłem się na szczepach, bo bez szczepu nie ma harcerstwa dobrego.
    Granty to tylko przykład. WOŚP, dzień dziecka, BŚP, NAL, itp. to kolejne działania, cykliczne, na okazje dobrego zadziałania w społeczeństwie.

    Czy Ch i GK potrzebuje promocji… dlaczego? Wytłumaczysz mi to łopatologicznie?

  3. michalina Says:

    gk i chorągiew potrzebuje promocji ponieważ (a) wzmacnia i utwierdza w tożsamości podstawowe jednostki i członków zhp (b) promocja centralna może zrobic przedsiewzięcia nieosiągalne dla szczepów (kampanie ogólnopolskie) (c) promocja gk czy choragwi moze koordynowac zbierac materiały dot. promocji z przez to pomagac jednostkom terenowym (d) moze dotrzec do srodowisk/miejsc przez srodki masowego przekazu do miejsc gdzie hufce, szczepy czy druzyny nie dochodzą

  4. słonek Says:

    Moim zdaniem wszystko w rękach drużynowych. Z początkiem zgadzałem się z /a/ odpowiedzią o tożsamości, ale ją może tworzyć sama chorągwiem, gk, bo to chyba w ich zadaniu jest, nie tyle co na płaszczyźnie promocji, co ogólnie. Reszta nie ma sensu, bo i tak wszystko jest w rękach drużynowego. Czy będzie dobra, wspaniała, cudna promocja centralna, chorągwiana to i tak wszystko należy do drużynowego. Chociażby z tego, czy skorzysta czy nie.

  5. michalina Says:

    - ej no :D ale zespół promocji chorągwi to własnie chorągiew :D - komenda czyli 4 osoby mają i tak po uszy roboty wiec od tego mają zespół promocji, pozatym czy referat metodyczny chorągwi nei jest chorągwią?

    - nie wszystko zalezy od druzynowego bo jesli w mediach wielkopolskich czyogólnopolskich (moje marzenie) bedzie coś o harcerstwie to nie jest od niego zależne :D

  6. słonek Says:

    Powiadam Ci Aniu! Że jeżeli w całym ZHP skupimy się na dobrym programie, to nie będzie nam potrzebny żaden zespół promocji by w ogólnopolskich mediach o nas pisali. Naprawdę!

  7. słonek Says:

    No, nie tylko pisali. :)

  8. michalina Says:

    noooo mysle ze jesli bedziemy mieli dobrych porogramowców to potrzebnych bedzie kilku np 3/100 luzi od promocji chociażby zeby ten dobry program pokazac - bo tamci bedą juz zajeci całą duszą i ciałem programem

  9. słonek Says:

    Dobry program sam będzie krzyczeć do mediów, a one już będą się nas prosić byśmy byli w tv, radiu, gazetach, internecie.

Leave a Reply