Jacek Kleyff ‘Huśtawki’ w mojej w mojej, skromnej wersji [film]
No to doczekaliście się solówki słonka na youtubie.pl Nie wiem czy jest czym się zachwycać, bynajmniej dowiem się tego w komentarzach niżej. Wiem jedynie, że piosenka zagrana przeze mnie jest wyjątkowo, nie tyle co dla mnie, co ogólnie.
Jacek Kleyff ma więcej dobrych piosenek, pierwszy raz znalazłem coś o nim na forum internetowym w zbiorze artystów, grających poezję śpiewaną, a że akurat w tamtym okresie miałem manię słuchania wszystkiego z tego gatunku, to skombinowałem Jacka Kleyffa, gdzie najbardziej urzekł mnie kawałek „Huśtawka”. Przedstawię może najpierw wersję koncertową, oryginalną.
Jacek Kleyff – Huśtawki
A czy przyroda w kolebkach myślała kiedyś dokładnie
Na co jej wielkie mamuty? Ani wygląda to ładnie
Ani z nich skóra na buty. Nie ma co pytać koledzy
Robiła i tak jej wyszło. Nikt nie wymyślał specjalnie
Tego w czym żyć na przyszło, uprzedzam o tym lojalnieJeden jest rytm, jeden rytm
Jeden jest węgiel i tlen
Zwykłą losu koleją
Praca, posiłek i sen
Jeden przypada na dzień
Świt jeden i jeden zmrok
Pierwsi się łudzą nadzieją
A drudzy równają krok
Jeden przypada na dzień
Świt jeden i jeden zmrok
Pierwsi odchodzą w cień
A drudzy równają krokNie skacz tak zaraz na szyny, jeszcze nie o tę grasz stawkę
W wesołym miasteczku dziewczyny chcą z tobą iść na huśtawkę
Lepiej ci będzie z nimi. Pachnie tak mocno siano
Kwiaty się gną od motyli. Jeździ słońce po niebie
Światło ucieka, ślad myli, miasteczko czeka na ciebieJeden jest rytm, jeden rytm
Ważny jest wydech i wdech
Nasyć się równym oddechem
Nasyć się dzisiaj za trzech
Raz tylko dany ci czas
Ani on twój ani czyj
Z czasem się wszystko ustoi
Żyj na huśtawce żyj
Raz tylko dany ci czas
Ani on twój ani czyj
Z czasem się wszystko ustoi
Żyj na huśtawce żyjJeden jest rytm, jeden rytm
Jeden jest węgiel i tlen
Zwykłą losu koleją
Praca, posiłek i sen
Jeden przypada na dzień
Świt jeden i jeden zmrok
Pierwsi odchodzą w cień
A drudzy równają krokJeden jest rytm, jeden rytm
Ważny jest wydech i wdech
Nasyć się równym oddechem
Nasyć się dzisiaj za trzech
Raz tylko dany ci czas
Ani on twój ani czyj
Z czasem się wszystko ustoi
Żyj na huśtawce żyj
Żyj na huśtawce żyj
Teraz zapraszam was na moją skromną wersję tej piosenki, którą zagrałem no i, no, ekhm, zaśpiewałem. ;)
Słonek – Huśtawki (tekst, melodia: Jacek Kleyff)
lipiec 13th, 2008 at 12:14 po południu
Nie “bynajmniej” a “przynajmniej”. “Bynajmniej” oznacza “wcale / ani trochę”. To popularny błąd, nie mam pojęcia dlaczego. Pozdr.
sierpień 1st, 2008 at 10:58 po południu
Nie jest źle! Jakość obydwu nagrań jest bardzo kiepska. Ale Jacka dośpiewuję sobie. Ogromnie się cieszę, że młodym ludziom to się podoba. “Huśtawki” to manifest życia. Polecam całą resztę Kleyffa.
“Tolerancję”, “Telewizję”, “Bruno Schulza”, “Pociąg z Łodzi”, “Jadwigę”, “Kaczorowskiego”… właściwie wszystko. A jeśli trafisz na stare skecze i monologi… Ja słuchałam tego w pierwszej połowie lat 70. (dwa razy na żywo), ale poza tym na taśmach i kasetach. Jakość była czasem tak zła, że człowiek więcej się domyślał niż słyszał. Do dzisiaj pewne kręgi ludzi w moim wieku (50) porozumiewają się tekstami Jego piosenek. Dla mnie to Guru!
Pozdrawiam serdecznie - Ewka.
sierpień 2nd, 2008 at 12:05 przed południem
Właściwie natrafiłem kiedyś na forum o poezji śpiewanej na Jacka Kleyffa i zaciekawiłem się jaką muzykę gra. Skombinowałem płytkę jego, gdzie trochę piosenek tych co wymieniłeś słyszałem, inne usłyszałem z innych źródeł. A “Huśtawki” to jak wspomniałaś manifest życia. Dzisiaj trochę lepiej mi wychodzi ta piosenka, może kiedyś wrzucę “nową” wersję. :)
listopad 27th, 2008 at 8:27 po południu
fajnie ci to wyszło, chciałbym tylko wiedzieć jak grasz początkową wstawkę :)
grudzień 8th, 2008 at 9:59 po południu
Zwykłe palcowanie chwytów tej piosenki pod rytm. :)